Ile zarabia ekspert kredytowy?

Z racji wykonywanego zawodu dość często odwiedzam różne fora internetowe o tematyce finansowej. Ostatnio natknęłam się na wiele opinii o doradcach kredytowych i finansowych, zarówno pozytywnych jak i skrajnie negatywnych. Aby to zrozumieć i mieć na ten temat własne zdanie chcę wyjaśnić jaka jest różnica między doradcą kredytowym a doradcą finansowym.

Na czym zarabia doradca kredytowy?

Kim jest doradca kredytowy a kim ekspert kredytowy

Jak na razie polskie prawo nie wymaga posiadania licencji dla doradcy finansowego. Inaczej jest z doradcą inwestycyjnym, ale nie o tym teraz. Ekspert kredytowy to zwyczajnie specjalista od różnego rodzaju kredytów. Powinien znać dokładnie aktualne oferty banków, procedury bankowe, potrafi wybrać i uzyskać dla swojego klienta odpowiedni kredyt. Doradca kredytowy to już znacznie szersze pojęcie. Określa osobę, która nie tylko jest w stanie uzyskać kredyt bankowy, ale również rekomenduje pewne rozwiązania, jednocześnie ponosząc za te rekomendacje odpowiedzialność prawną.

Lubimy jako nacja wierzyć w stereotypy. Dlaczego? Bo są proste i nie wymagają od nas szczególnej atencji. Czasem jednak trzeba pewne rzeczy rozróżnić i umieć znaleźć własne zdanie.

Firma doradcza XYZ jest kiepska, unikajcie ich

To jest rodzimy stereotyp, który panuje w ogólnej mentalności ludzi, a na forach internetowych jest całe mnóstwo tego typu wpisów. Piszą je najczęściej klienci, którzy są niezadowoleni ze współpracy ze swoim dotychczasowym doradcą kredytowym często od razu skreślając całą firmę. Po pierwsze często jest to efekt „pierwszego wrażenia”, bo nie od razu dwie różne osobowości „zagrają”, po drugie jeśli coś nie poszło, to najłatwiej znaleźć winę poza sobą – doradca.

Moje doświadczenie wskazuje są dwie stałe zasady:

  • zadowolony klient pochwali Ciebie najwyżej czterem znajomym – niezadowolony powie o tym 10-ciu,
  • a jeśli koło się zepsuło, to znaczy, że już cały samochód jest zepsuty.

A oczywista rzeczywistość jest mianowicie taka: szukasz doradcy kredytowego, to nie kojarz go z nazwą firmy, w której pracuje, a szukaj doradcy z imienia i nazwiska, który ma potwierdzone doświadczenie i potrafi dobrze i uczciwie wykonać powierzone mu zadanie. Spotkałam kiedyś takie trafne porównanie: jak macie poważne problemy ze zdrowiem, to czy szukając lekarza specjalisty pytacie o nazwy szpitali, czy szukacie konkretnego lekarza z imienia i nazwiska?

Doradcy kredytowi myślą tylko o swojej prowizji

No dobrze, to kto z Was nie myśli o wynagrodzeniu za swoją pracę? Myślę, że wszyscy i to w każdej branży.

Wynagrodzenie doradcy to prowizja przekazywanej przez Bank. Prowizja w zależności od firmy w jakiej doradca pracuje oscyluje między 0,7% do nawet 2% od kwoty udzielonego kredytu.

Pewnie wiesz, a jeśli nie: doradcy klienta w banku mają również wynagrodzenie prowizyjne. Zazwyczaj mają też dodatkowe wynagrodzenie od ilości sprzedanych dodatkowych produktów, które może „wcisnąć” klientowi, np. jakieś niepotrzebne nikomu ubezpieczenie lub zaproponować droższy kredyt, na którym bank więcej zarobi.

Są też doradcy bankowi pracujący na etatach, ze stałą pensją. Ich premia zależy wtedy od ilości sprzedanych kredytów a także tzw. „doklejek”, jakie uda im się wcisnąć przy okazji kredytu. Zapytaj w Banku X: jaki jest najlepszy kredyt? Na 100% odpowie: kredyt w naszym banku. To oczywiste, bank X nie ma żadnej innej oferty, tak jak doradca kredytowy.

Myślenie, że doradca bankowy w określonej instytucji nie wciśnie nam drogiego kredytu nie sprawdza się w rzeczywistości. Powiem więcej – samo myślenie, że doradca bankowy nie zedrze z nas skóry powoduje, że idziemy do banku z uśpioną czujnością i łykamy produkty z przekonaniem, że ich oferta po prostu taka jest. Spotkałem naprawdę sporo sytuacji, w których klient w banku zapłaciłby 3% prowizji, a mógł na przykład 2%, zapłaciłby za dodatkowe ubezpieczenie, które nie było mu potrzebne, choć było dobrowolne, a nie obowiązkowe itp. Często przychodzą do mnie klienci z gotowymi ofertami z banków, z których wykreślam zupełnie niepotrzebne koszty z ich symulacji.

To co piszę powyżej oczywiście dotyczy zarówno doradców bankowych, kredytowych i pośredników. A tak na podsumowanie: na złego doradcę, tak jak na człowieka, możemy się naciąć zarówno u pośrednika jak i w Banku. Wybierajcie doradcę z imienia i nazwiska, z opiniami i rekomendacjami, to najlepszy sposób na najkorzystniejszy kredyt.

Kamila Pietras

ekspert kredytowy

About Kamila Pietras

Leave a Reply